Jak zaprojektować nawadnianie ogrodu?

Rządowy system Moja Woda - dofinansowanie na oczko wodne, zbiornik naziemny lub podziemny w wysokości do 5 tys. złotych. [fot. Jagna Bielowicka Architektura]

Nie ma znaczenia czy masz niewielki, przydomowy ogródek, jesteś właścicielem osiedla czy pola golfowego, a może wielkoobszarowym rolnikiem – jeżeli tylko któreś z tych miejsc wymaga odpowiedniego nawodnienia, zautomatyzowanego i energooszczędnego, ten artykuł jest dla ciebie.

Każda roślina, aby rosnąć i rozwijać się potrzebuje wody. To zdawałoby się utarte powiedzenie, że bez wody nie ma życia, w dzisiejszych czasach nabiera nowego znaczenia i jeszcze większej mocy. W dobie klimatycznego ocieplenia i stopniowo rosnącego deficytu wody, odpowiednie gospodarowanie tym surowcem może być kluczowe dla przyszłości świata. Jesteśmy w miejscu, gdzie tylko działania systemowe mogą powstrzymać katastrofę klimatyczną, ale każdy z nas powinien zacząć od swojego przysłowiowego ogródka.
Aby tak z pozoru prozaiczną czynność, jaką jest podlewanie roślin usprawnić, oszczędzając czas na jej wykonanie i jednocześnie oszczędzając energię na realizacji takiego zadania, powinniśmy przeanalizować zalety automatycznych, naziemnych systemów nawadniania. Dobrze zaprojektowane i wykonane systemy nawadniające już niedługo mogą okazać się nie tylko ułatwiającym pielęgnacje trawnika systemem, ale wręcz koniecznością.

Jak wygląda proces zakładania systemu nawadniania?

Wszystkie prace związane z założeniem systemu nawadniania powinniśmy rozpocząć od przygotowania schematu systemu nawadniania. Na plan taki nanosimy wszystkie miejsca, które trzeba będzie nawodnić oraz miejsca, gdzie nie będzie podlewania.  Jeżeli nasz system oparty będzie na zraszaczach, to planujemy ich rozmieszczenie poprzez nakreślenie cyrklem odpowiednich okręgów, które odpowiadają zasięgowi danego zraszacza. Zraszacze dookolne, o kącie zraszania 360 stopni umieszczamy w centrum naszego np. trawnika. Przy obrzeżach trawnikach umieśćmy zraszacze o zasięgu 180 stopni, skierowane w kierunku centrum trawnika. Ważne jest, aby zasięgi zraszaczy nachodziły na siebie. Następnie dobieramy odpowiednią średnicę rur, tak aby system posiadał odpowiednie ciśnienie wody. Jeżeli do nawodnienia mamy spory areał, podzielmy taki system na sekcję, ponieważ woda z jednego przewodu nie będzie w stanie dotrzeć do wszystkich zraszaczy. Dobierzmy zraszacze do rodzaju roślin, które mają nawadniać. Inna wysokość urządzeń będzie dla trawy, a inna do krzewów lub warzyw.

Sprawdź również Inspiracje z kategorii Nowoczesna altana ogrodowa

Źródło nawadniana i sterownik

Kolejnym etapem jest dobór odpowiedniego źródła nawadniania.  Jeżeli jesteśmy podpięci do wodociągu, to mamy gwarancję, że jakość wody będzie odpowiednia. Jeżeli zasilamy nasz system ze studni głębinowej lub powierzchniowej powinniśmy dodatkowo zadbać o jakość wody, stosując wstępne oczyszczanie, czy to za pomocą filtrów mechanicznych, czy chemicznych. Zwróćmy także uwagę, aby ciśnienie wody było odpowiednie.

Automatyczny system nawadniana potrzebuje „mózgu” czyli urządzenia sterującego. Najprostszy jest sterownik czasowy, zwany popularnie zegarem. Po zaprogramowaniu będzie nawadniał w godzinach przez nas zaplanowanych. Minusem takiego sterownika jest to, że będzie on działał niezależnie od warunków pogodowych. Jeżeli będzie padał deszcz to nasz system oparty na sterowniku czasowym również się załączy. Bardziej precyzyjny może okazać się sterownik zsynchronizowany ze stacją pogodowa. System taki nie załączy się, jeżeli będzie padał deszcz. Bardzo precyzyjnym sposobem pomiaru jest pomiar wilgotności gleby. Specjalne czujniki umieszczone w ziemi badają stopień jej wilgotności i uruchamiają zraszacze w przypadku, kiedy dana roślina odczuwa braki wody.

0
Oczko wodne to także dobry sposób na kumulację wody.

Ile kosztuje automatyczne nawadnianie?

Jednym z pierwszych pytań, jakie zadamy sobie planujące automatyczne nawadnianie to: ile to będzie kosztowało? Warto wiedzieć czy zainwestowane w nawadnianie pieniądze w jakikolwiek sposób nam się zwrócą?
Powinniśmy poprosić firmę, która wykona nam takie zlecenie, o konkretną wycenę. Zazwyczaj na wycenę tę składa się wielkość działki za m2 terenu. Im większy teren do nawodnienia, tym większa możliwość negocjacji ceny. Najlepiej wykonanie takiej usługi zlecić profesjonalistom, ale w przypadku okrojonego budżetu istnieje kilka ekonomicznych sposobów jak samemu zrobić automatyczne nawadnianie. Profesjonalne firmy na pewno przygotują dokładny kosztorys, w którym będzie uwzględniona liczba zraszaczy, długość przewodów czy automatyka sterująca. Jakość materiałów użytych do wykonania takiej instalacji jest w przypadku wyceny kluczowa.

Zrób to sam

Jeżeli nasz budżet jest bardzo okrojony, przy odrobinie wiedzy możemy projekt nawadniania wykonać samemu, a materiały do wykonania takiej instalacji zakupić w Internecie. To zdecydowanie najtańsze rozwiązanie, niestety obarczone jest także pewnym ryzykiem.  Wiedzę, którą musimy posiąść, aby zbudować taki system powinniśmy najpierw przyswoić, a może to być czasochłonne. Następnie wykonując nasz pierwszy system istnieje spore ryzyko, że źle rozmieścimy zraszacze, lub nieodpowiednio dobierzemy przepustowość nawadniaczy.

Na rynku funkcjonują firmy, które pomagają wykonać plan budowy nawodnienia, następnie wysyłają projekt i niezbędne materiały w celu samodzielnego złożenia takiego systemu. To też jedna z bardziej ekonomicznych wersji budowy nawadniania, aczkolwiek obarczona dużo mniejszym ryzykiem, gdyż projekt i dobre jakościowo elementy wysyła profesjonalna firma zajmująca się dystrybucją takich systemów. Często takie projekty są darmowe lub wliczone w koszty zakupu niezbędnych materiałów. Projekt i wycena pomogą w łatwiejszym podjęciu decyzji na temat inwestycji. To znacznie obniża koszty takiego systemu, a firmy zajmujące się sprzedażą oferują know-how i materiały instruktażowe jak samemu zbudować taki system.

Jaka pompa do systemu nawadniania?

0
Moc pompy będzie miała wpływ na prace zraszaczy. [fot. FOX, PEXEL]

Zanim rozpoczniemy planowanie naszego systemu nawadniania powinniśmy sprawdzić wydajność naszej studni oraz dobrać odpowiednia pompę, która będzie wodę dystrybuować do zraszaczy. Od mocy pompy zależy, ile zraszaczy i jak wydajny będzie nasz system nawadniania. Pompa za pomocą specjalnego interfejsu jest podłączona do sterownika, który będzie regulował czas i moc nawadniania. Dodatkowo pompa może zostać wyposażona w automatyczny włącznik, który dodatkowo zabezpiecza pompę przed niepotrzebnym załączaniem. Kolejnym sposobem jest zamontowanie pompy razem ze zbiornikiem hydroforowym. Każde z powyższych rozwiązań dedykowane jest do różnych systemów. Wiele możliwości pomoże wybrać ten najbardziej dostosowany do naszych potrzeb. Kiedy do nawadniania mamy wywierconą tzw. studnie abisyńską, której średnica wynosi 4 cm, to mamy niewielki wybór - w grę wchodzi tylko pompa ssąca. Jeżeli jednak posiadamy studnię głębinową, której średnica rury wynosi np. 11 cm to mamy o wile więcej możliwości. Wtedy możemy zainstalować wydajniejszą i bardziej energooszczędna pompę głębinową.

Rządowy system Moja Woda

W czerwcu 2020 roku został uruchomiony program rządowy Moja Woda. Ministerstwo Klimatu oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zapowiedziały realizacje tego programu do końca roku 2024. Druga edycja tego programu zakończyła się 10 czerwca 2021, jej zainteresowanie przerosło wszelkie oczekiwania. O dofinansowanie w kwocie do 5 tys. zł starać się mogli właściciele domów jednorodzinnych. Celem tego projektu jest maksymalne zatrzymanie wody deszczowej lub roztopowej poprzez zastosowanie odpowiednich instalacji wodnych. Mogą to być systemy odprowadzające wodę z rynien do specjalnych zbiorników kumulacyjnych, stworzenie zbiornika retencyjnego (oczko wodne, zbiornik naziemny lub podziemny) oraz zamontowanie instalacji nawadniających. Trwałość projektu wynosi minimum 3 lata i nie jest przeznaczona dla osób prowadzących działalność gospodarczą w której ta woda będzie wykorzystywana jak i działalności rolniczej. W pierwszej edycji tego projektu dotacje sięgnęły kwoty 100 mln zł, druga edycja to już 160 mln zł. Maksymalna kwota dotacji to 80% z pełnej puli 5 tys. zł.

0
Zraszacze dookolne, o kącie zraszania 360 stopni umieszczamy w centrum naszego np. trawnika.[fot. Carlos Henrique, PEXEL]